<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>My creative nights...</title>
	<atom:link href="http://www.creativenights.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.creativenights.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 04 Jun 2010 13:04:28 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Ukryty helikopter masz w rowerze</title>
		<link>http://www.creativenights.pl/2010/06/ukryty-helikopter-masz-w-rowerze/</link>
		<comments>http://www.creativenights.pl/2010/06/ukryty-helikopter-masz-w-rowerze/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 04 Jun 2010 13:04:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kkw</dc:creator>
				<category><![CDATA[Sport]]></category>
		<category><![CDATA[doping]]></category>
		<category><![CDATA[etyka]]></category>
		<category><![CDATA[kolarstwo]]></category>
		<category><![CDATA[technologia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.creativenights.pl/?p=174</guid>
		<description><![CDATA[Technika jest zawsze blisko kolarstwa. Teraz przebojem wdarła się także do sfery dopingu. Czy silnik elektryczny w rowerze jest tak trudny do wykrycia? W każdym razie - może być widowiskowo.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Kolarstwo jest z pewnością jedną z piękniejszych dziedzin sportu, która jednak nie ma dobrej prasy. Po dopingu farmakologicznym przyszedł czas, zaskakująco późno, na doping bardziej technologiczny. A rzecz się tyczy silnika elektrycznego zamontowanego w ramie roweru, wspomagającego pracę kolarza. Pomysł przedni i dla mnie osobiście byłby przydatny: ileż to razy mocny wiatr z przodu czy większe wzniesienie psuje radość z jazdy. Technologia ta nie jest obecnie jednak tania dla przeciętnego rowerzysty.<span id="more-174"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Co innego dla zawodowych kolarzy, od których jednak wymaga się dochowania pewnych zasad.  Kilka dni temu o stosowanie takiego właśnie silniczka został oskarżony szwajcarski kolarz <strong>Fabian Cancellara</strong>, który wygrał w tym roku już cztery wyścigi, w tym trzy w dość zagadkowym stylu. W serwisie YouTube ukazał się informacyjny film nt. tego rodzaju dopingu, który <em>de facto</em> jest oskarżeniem <strong>Cancellary</strong>.</p>
<p style="text-align: center;"><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="560" height="340" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/8Nd13ARuvVE&amp;fmt=18&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x3a3a3a&amp;color2=0x999999" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="560" height="340" src="http://www.youtube.com/v/8Nd13ARuvVE&amp;fmt=18&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x3a3a3a&amp;color2=0x999999" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p style="text-align: justify;">Krótki i pouczający materiał informacyjny dotyczący silników elektrycznych montowanych w ramach roweru skonfrontowano z niesamowitymi osiągnięciami <strong>Fabiana Cancellary</strong> w ostatnich wyścigach. O ile historia wyczynów kolarza oraz styl jego jazdy przemawiają na jego korzyść, to autentycznie zastanawia mnie &#8220;poszukiwanie magicznego przycisku&#8221; przed każdym odnotowanym przyśpieszeniem. Być może jednak to zbieg okoliczność, <strong>Cancellara </strong>okaże się niewinny &#8211; jak twierdzą <a title="Fabian Cancellara - anatomia ataku" href="http://cozybeehive.blogspot.com/2010/06/anatomy-of-cancellara-attack.html" target="_blank">znawcy tematu</a>, a samo oskarżenie &#8211; słabej jakości komplementem. Efekt reklamowy rowerowych silników elektrycznych został już z pewnością osiągnięty.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.creativenights.pl/2010/06/ukryty-helikopter-masz-w-rowerze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wady Jednomandatowych Okręgów Wyborczych</title>
		<link>http://www.creativenights.pl/2010/05/wady-jednomandatowych-okregow-wyborczych/</link>
		<comments>http://www.creativenights.pl/2010/05/wady-jednomandatowych-okregow-wyborczych/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 15 May 2010 22:41:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kkw</dc:creator>
				<category><![CDATA[A to Polska właśnie...]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Prawo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.creativenights.pl/?p=165</guid>
		<description><![CDATA[Jednomandatowe okręgi wyborcze - czy mają szanse w Polsce? Tekst inspirowany wynikami wyborów w Wielkiej Brytanii w 2010 roku.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Od czasu do czasu w polskiej polityce powraca temat Jednomandatowych Okręgów Wyborczych (JOW). Ostatnie wybory parlamentarne w Wielkiej Brytanii (06.05.2010), podczas których tradycyjnie Torysi starli się z Labourzystami, a Liberalni Demokraci mogli okazać się czarnym koniem, były okazją do wyrobienia sobie zdania na temat JOWów.<span id="more-165"></span>Oddając jednak głos <a href="http://jow.pl/index.php?id=faq#3">zwolennikom wprowadzenia JOWów</a> należy wspomnieć o ich domniemanych zaletach. Ich zdaniem JOWy:</p>
<ul>
<li>doprowadzą do większej odpowiedzialności posła przez swoimi wyborcami z okręgu,</li>
<li>skutkować będą powstaniem rządu ze stabilnym poparciem,</li>
<li>wyeliminują partie skrajne.</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">Skądinąd również wiem, że po wprowadzeniu jednomandatowych okręgów wyborczych scena polityczna ulegnie najpewniej znacznej reorganizacji, mandat dostaną osoby mniej związane z partią (&#8220;bierni, mierni, ale wierni&#8221;), a bardziej osoby zasłużone w swoich okręgach.</p>
<p>Rzut oka na wyniki wyborów w Wielkiej Brytanii:</p>
<div id="attachment_166" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://www.creativenights.pl/wp-content/uploads/2010/05/jowUK.jpg"><img class="size-medium wp-image-166" title="Jednomandatowe Okręgi Wyborcze a wybory w Wielkiej Brytanii 2010" src="http://www.creativenights.pl/wp-content/uploads/2010/05/jowUK-300x237.jpg" alt="Wybory w Wielkiej Brytanii 2010 (za bbc.co.uk)" width="300" height="237" /></a><p class="wp-caption-text">kliknij by powiększyć (za bbc.co.uk)</p></div>
<p style="text-align: justify;">Podział mandatów jest dla polskiego czytelnika dość zaskakujący, ale takie jest działanie JOWów. Da się zauważyć przewagę dwóch partii (Torysów &#8211; niebiescy, Labourzystów &#8211; czerwoni), choć zdaniem <a href="http://www.economist.com/opinion/displayStory.cfm?story_id=16109312&amp;source=hptextfeature">The Economist</a> liczba głosów oddawanych na dwie największe partie spadła z 81% w 1974 roku do 65% w 2010 roku. Języczkiem uwagi są jednak Liberalni Demokraci (pomarańczowi). Kierowani przez Nicka Clegga Liberalni Demokraci zdobyli 23% głosów (o jeden pkt więcej niż w poprzednich wyborach) i uzyskali 57 mandatów. Dla porównania Labourzyści zdobyli <strong>zaledwie</strong> 6% głosów więcej, co przełożyło się <strong>aż</strong> na 258 mandatów. Choć jak mówią zwolennicy JOW &#8211; system ten nie jest sprawiedliwy, ale racjonalny &#8211; to trudno nie odnieść niewygodnego wrażenia, że ogromna część woli elektoratu została pominięta.</p>
<p style="text-align: justify;">System Jednomandatowych Okręgów Wyborczych zawiódł swoich zwolenników. Żadna z partii nie uzyskała większości, a prawdopodobny scenariusz to egzotyczna koalicja Torysów i Liberalnych Demokratów. Jej ceną dla Torysów, jak donosi w w/w artykule The Economist, będzie m.in. referendum ws. ordynacji wyborczej. Zmianami, co oczywiste, są zainteresowani Liberalni Demokraci.</p>
<p style="text-align: justify;">Czy Jednomandatowe Okręgi Wyborcze mogłyby się sprawdzić w Polsce? Trzeba zauważyć, że podstawowe zalety JOWów upadają w świetle naszych realiów. Przede wszystkim partie skrajne takie jak Samoobrona czy Liga Polskich Rodzin zostały wyeliminowane z Sejmu. W izbie niższej są obecnie tylko cztery partie, a jest wysoce prawdopodobne, że po kolejnych wyborach parlamentarnych zostaną tylko trzy, z których dwie będą miały pozycję dominującą. Klimat po wyborach w Wielkiej Brytanii jest raczej niekorzystny dla zwolenników JOW.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.creativenights.pl/2010/05/wady-jednomandatowych-okregow-wyborczych/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sztuka odchodzenia</title>
		<link>http://www.creativenights.pl/2010/04/sztuka-odchodzenia/</link>
		<comments>http://www.creativenights.pl/2010/04/sztuka-odchodzenia/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 26 Apr 2010 23:27:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kkw</dc:creator>
				<category><![CDATA[A to Polska właśnie...]]></category>
		<category><![CDATA[III RP]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[prl]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.creativenights.pl/?p=148</guid>
		<description><![CDATA[Trochę o Annie Jantar Kukulskiej, trochę o katastrofie smoleńskiej, trochę o losie.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Jeśli odchodzić to w chwale i u szczytu kariery &#8211; prawi mądrość ludowa. A tym, którzy tej prawdy nie wyznają los zdaje się pomagać&#8230;<span id="more-148"></span></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rok 1980.</strong> Era Gierka kończy się właśnie wielkim kacem. Jednym z symboli tejże ery jest Anna Jantar, która w swoich teledyskach mniej lub bardziej świadomie promuje osiągnięcia PRL. Ginie w nieco zapomnianej już katastrofie lotniczej 14 marca 1980 roku, kilkaset metrów od pasa startowego lotniska Okęcie. Anna Jantar parokrotnie w swoich piosenkach podkreślała jak kruche jest życie, jak zmienny jest los.  Wersy takie jak <em>&#8220;nie żałujcie serca dziewczyny, póki pragną was / życie tak króciutko trwa&#8221; </em>czy <em>&#8220;nic nie może przecież wiecznie trwać&#8221; </em>towarzyszyły jej jak samospełniająca się przepowiednia, dodając jakiejś magii jej śmierci. Pamięta się ją jak najlepiej, jako wspaniałą artystkę, dobrą żonę, która zostawiła kochającego męża i małą Natalkę (Kukulską). Osobę ciepłą i serdeczną. Ale gdyby ktoś się zadał sobie trud&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;">Kiedy ogląda się wywiady z Jarosławem Kukulskim (do znalezienia na YouTube) ma się wrażenie, że w &#8220;kryształowym&#8221; małżeństwie od jakiegoś czasu nie układało się najlepiej. Kiedy czytałem dostępne niegdyś w sieci listy Jantar do Kukulskiego, miałem wrażenie, że nie są to listy miłosne na które spojrzałbym z zazdrością. Tajemnicą poliszynela było to, że rozwód wisiał w powietrzu. Wyjazd na 3-miesięczne tournée do Stanów Zjednoczonych miał być dla Jantar preludium do nowego życia. Z tego tournée już nie wróciła.</p>
<p style="text-align: justify;">Na temat życia osobistego Jantar powstało wiele plotek. Niektóre dotyczą romansów mężatki z innymi mężczyznami. Szanując pamięć o zmarłej, J. Kukulski wolałby dziś do nich nie nawiązywać (Angora, 41/2006, Miłość aż po grób).</p>
<p style="text-align: justify;">Związek artystyczny z Kukulskim wyniósł Jantar na szczyt. Pod koniec lat 70-tych Jantar usiłowała pójść inną drogą. Zastanawiam się, jak Anna Jantar wpasowałaby się w styl lat 80-tych, bo do 70-tych pasowała wspaniale. Trudno jednak nie odnieść wrażenia, że katastrofa przerwała jej życie u szczytu sławy.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rok 2010.</strong> Czasy współczesne, jakby bardziej dla mnie zrozumiałe. Osoba Lecha Kaczyńskiego to jeden z dwóch symboli IV Rzeczypospolitej. IV Rzeczypospolitej ośmieszonej, zarówno przed media jak i samych jej twórców. Pomiędzy jej wierszami kilka wartych uwagi idei, to jednak niezbyt wiele.</p>
<p style="text-align: justify;">Lech Kaczyński, &#8220;prezydent wszystkich Polaków&#8221;, ginie w katastrofie pod Smoleńskiem, miejscu dla Narodu symbolicznym. Ginie śmiercią &#8220;męczeńską&#8221;, &#8220;bohaterską&#8221;, wg niektórych niemal jak polscy oficerowie 70 lat wcześniej. Katastrofa wynosi go na Wawel, mimo, że sondaże nie dają mu najmniejszych szans na reelekcję. Zdaniem prezydenckiego ministra, Jacka Sasina, tłum gromadzący się na ulicach Warszawy jest najlepszym uzasadnieniem pochówku na Wawelu. Tłum, który oprócz oddawania hołdu parze prezydenckiej, manifestuje także patriotyzm, wspólnotę z Narodem i rodzinami ofiar, a Pałac Prezydencki traktujący w tych dniach jako symbol nie tylko jednego człowieka.</p>
<p style="text-align: justify;">Pomimo niezaprzeczalnych wad Lecha Kaczyńskiego i przeciętności jego prezydentury, historia z pewnością doceni jego odejście. Jeden z celów IV Rzeczypospolitej &#8211; świadomość o zbrodni w Katyniu &#8211; został spełniony. Tylko rachunek nieprzyzwoicie wysoki.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.creativenights.pl/2010/04/sztuka-odchodzenia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Chrome OS czyli gdzie jeszcze dotrze Google</title>
		<link>http://www.creativenights.pl/2009/11/chrome-os-czyli-gdzie-jeszcze-dotrze-google/</link>
		<comments>http://www.creativenights.pl/2009/11/chrome-os-czyli-gdzie-jeszcze-dotrze-google/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 21 Nov 2009 05:17:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kkw</dc:creator>
				<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[OS]]></category>
		<category><![CDATA[chrome]]></category>
		<category><![CDATA[chromium]]></category>
		<category><![CDATA[gmail]]></category>
		<category><![CDATA[google]]></category>
		<category><![CDATA[monopol]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.creativenights.pl/?p=126</guid>
		<description><![CDATA[Oczy większości fascynatów nowych technologii były w ostatnich dniach zwrócone na Google, które po kilku miesiącach domysłów wypuściło nieco informacji o swoim własnym systemie operacyjnym. W sieci, np. serwisie GDGT.com, pojawiły się pierwsze używalne wersje systemu w postaci migawek maszyn wirtualnych (wersja 0.4.22.8).


Trzeba przyznać, że sama idea systemu operacyjnego od Google budzi sprzeczne emocje. Po [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Oczy większości fascynatów nowych technologii były w ostatnich dniach zwrócone na Google, które po kilku miesiącach domysłów wypuściło nieco informacji o swoim własnym systemie operacyjnym. W sieci, np. serwisie <a href="http://gdgt.com/google/chrome-os/download/">GDGT.com</a>, pojawiły się pierwsze używalne wersje systemu w postaci migawek maszyn wirtualnych (wersja 0.4.22.8).</p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;"><span id="more-126"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Trzeba przyznać, że sama idea systemu operacyjnego od Google budzi sprzeczne emocje. Po pierwsze system z definicji ma działać na netbookach i oferować niewiele swemu użytkownikowi. Większość aplikacji ma działać w &#8220;chmurze&#8221;, również tam mają być składowane dane. Po drugie, monopol informacyjny Google, mniej dosadny i mniej widoczny niż Microsoftu, rozszerza się na kolejne, z pozoru niewinne, pola działania.</p>
<p style="text-align: justify;">Pierwsze zetknięcie z Chromium OS daje pewne wyobrażenie o pomysłach inżynierów. Po kilku kliknięciach nie mamy wątpliwości co do &#8220;korzeni&#8221; systemu:</p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">
<div id="attachment_129" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://www.creativenights.pl/wp-content/uploads/2009/11/chrome11.jpg"><img class="size-medium wp-image-129" title="Chrome OS - drzewo folderów" src="http://www.creativenights.pl/wp-content/uploads/2009/11/chrome11-300x225.jpg" alt="Chrome OS - drzewo folderów" width="300" height="225" /></a><p class="wp-caption-text">Chrome OS - drzewo folderów</p></div>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">Sercem systemu jest przeglądarka, dość mocno związana z usługami Google. Powiązanie następuję już przy logowaniu do systemu, kiedy musimy podać swoje GoogleID oraz hasło. Na tej podstawie zostajemy zidentyfikowani w systemie oraz w chmurze.</p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">
<div id="attachment_131" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://www.creativenights.pl/wp-content/uploads/2009/11/chrome2.jpg"><img class="size-medium wp-image-131" title="Chromium OS - ekran logowania" src="http://www.creativenights.pl/wp-content/uploads/2009/11/chrome2-300x225.jpg" alt="Chromium OS - ekran logowania" width="300" height="225" /></a><p class="wp-caption-text">Chromium OS - ekran logowania</p></div>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">Już w tym momencie rodzi się masa wątpliwości. Jeśli do samego logowania potrzebne jest połączenie internetowe, to co się w stanie gdy sieć lub serwery logowania Google zawiodą? Nie zalogujemy się nawet do systemu, nie będziemy mogli mieć dostępu (zdaniem systemu) do danych zapisanych choćby na dysku komputera.</p>
<p style="text-align: justify;">Sam system jawi się jako nowoczesny, ale jednak, &#8220;tępy terminal&#8221;. Nie ma w nim nic oprócz przeglądarki internetowej powiązanej z pewną ilością ustawień i kilkoma deweloperskimi drobiazgami.</p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">
<div id="attachment_132" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://www.creativenights.pl/wp-content/uploads/2009/11/chrome3.jpg"><img class="size-medium wp-image-132" title="Chromium OS - widok powitalny" src="http://www.creativenights.pl/wp-content/uploads/2009/11/chrome3-300x225.jpg" alt="Chromium OS - widok powitalny" width="300" height="225" /></a><p class="wp-caption-text">Chromium OS - widok powitalny</p></div>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">W dostępnej wersji systemu brakuje takich rzeczy jak innych aplikacji, pulpitu czy nawet przycisku zamknięcia (duże zdziwienie) widzianych chociażby w oficjalnych prezentacjach. Już teraz jednak można przypuszczać, zakładając, że założenia twórców nie zostaną zmienione, że system od Google nie będzie zbyt atrakcyjny dla przeciętnego użytkownika. Przede wszystkim, nie widać konkretnych zalet w stosunku do konkurencji. Przykładowo leciwy Windows XP zainstalowany na netbooku, pomimo braku dostępu do Internetu, może zaoferować użytkownikowi wyświetlenie filmu, edycje dokumentów w natywnych programach, odtworzyć muzykę itp., czyli wszystko co znamy w nieco skromniejszym zakresie.</p>
<p style="text-align: justify;">Chrome (lub Chromium) to uzależnienie od połączenia sieciowego (i wszystkiego co dalej), od skromnej oferty programów, od dobrej woli opensource&#8217;owych programistów. Trudno w tej sytuacji poczytać za wielką zaletę szybki czas bootowania systemu (tak podkreślany w prezentacjach Google). Wydaje się, że niemal zawsze bardziej korzystnie będzie poczekać  kilkadziesiąt sekund dłużej by mieć do dyspozycji pełen system operacyjny niż jego skromną namiastkę. Należy jednak oddać Google właściwe podejście do kwestii bezpieczeństwa danych:</p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: center;"><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="560" height="340" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/A9WVmNfgjtQ&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x006699&amp;color2=0x54abd6" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="560" height="340" src="http://www.youtube.com/v/A9WVmNfgjtQ&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x006699&amp;color2=0x54abd6" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">Na samym końcu warto wspomnieć także o uzależnieniu od samego Google. System operacyjny to kolejny rozdział po poczcie, zdjęciach, komunikatorze, zapytaniach do wyszukiwarki, dokumentach etc. w którym Google stara się zaistnieć w naszym życiu. Kolejnym krokiem może być zapewne zapowiadana usługa wirtualnego dysku o nazwie GDrive. Wszystkie te usługi mogą być powiązane z jednym naszym profilem w Google, naszą wirtualną, często jedyną, tożsamością. W tym momencie stajemy się zdani na łaskę administratorów systemu, którzy w prosty sposób mogą wysłać informacje o nas gdzieś dalej czy np. usunąć nasz profil i wszystkie nasze dane. Wydaje mi się, że żadna fascynacja, żadna próba ułatwienia sobie życia nie może tłumaczyć tak nierozsądnych posunięć.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Errata:</strong> Po kolejnej dawce wrażeń z CrOS zauważyłem, że system lokalnie zapisuje nasze dane logowania, także przy operacji logowania do systemu nie jest później wymagane połączenie z internetem.</p>
<p style="text-align: justify;">Konsola kryje się pod kombinacją Ctrl + Alt + T.</p>
<p style="text-align: justify;">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.creativenights.pl/2009/11/chrome-os-czyli-gdzie-jeszcze-dotrze-google/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Art. 170a i możliwości cenzury Internetu</title>
		<link>http://www.creativenights.pl/2009/11/art-170a-i-mozliwosci-cenzury-internetu/</link>
		<comments>http://www.creativenights.pl/2009/11/art-170a-i-mozliwosci-cenzury-internetu/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 12 Nov 2009 16:27:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kkw</dc:creator>
				<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[Prawo]]></category>
		<category><![CDATA[cenzura]]></category>
		<category><![CDATA[tor]]></category>
		<category><![CDATA[tunel]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.creativenights.pl/?p=89</guid>
		<description><![CDATA[Prawie tydzień temu, 6. listopada, &#8220;Gazeta Prawna&#8221; doniosła o pracach rządu Donalda Tuska nad przepisem zezwalającym kilku instytucjom na cenzurę Internetu. Przepis roboczo nazwano art. 170a i wywołał on, jak się można domyśleć, spore zamieszenia w sieci.
W notce prasowej wspomniano m.in.:

Chcemy wprowadzenia nowego artykułu do prawa telekomunikacyjnego, roboczo to art. 170a&#8221; &#8211; ujawnia nam urzędnik [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Prawie tydzień temu, 6. listopada, &#8220;Gazeta Prawna&#8221; doniosła o pracach rządu Donalda Tuska nad przepisem zezwalającym kilku instytucjom na cenzurę Internetu. Przepis roboczo nazwano art. 170a i wywołał on, jak się można domyśleć, spore zamieszenia w sieci.</p>
<p><span id="more-89"></span>W <a href="http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/368235,koniec_internetowej_wolnosci_w_polsce.html,komentarze,3">notce prasowej</a> wspomniano m.in.:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Chcemy wprowadzenia nowego artykułu do prawa telekomunikacyjnego, roboczo to art. 170a&#8221; &#8211; ujawnia nam urzędnik z MSWiA. Według tego przepisu wszyscy dostawcy internetu mieliby obowiązek blokować strony z niebezpieczną zawartością. Czarną listą zarządzałby Urząd Komunikacji Elektronicznej. Konkretne adresy będą wskazywać UKE, policja, służby specjalne i Ministerstwo Finansów.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Dyskusje wybuchły pomimo faktu, że sama treść projektowanego art. 170a prawa telekomunikacyjnego nie wydostała się do Internetu. Przypuścić jednak można, że blokowane będą wyłącznie wskazane strony (adresy), co praktycznie uniemożliwia osiągnięcie celów założonych przez ustawodawcę. Pomijam w tym miejscu zasadność wprowadzania cenzury Internetu oraz jej filozoficzne aspekty.</p>
<p style="text-align: justify;">Jako humaniście zainteresowanemu możliwościami obejścia takiej blokady udało się w ciągu kilku dni dotrzeć do paru skutecznych sposobów rozwiązania problemu. Wiedza ta, w razie uchwalenia ww. zmian w prawie telekomunikacyjnym, z pewnością stanie się bardziej powszechna.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>1.</strong> Pierwszym sposobem, banalnie prostym, jest skorzystanie z usług pakietu o nazwie <strong>Operator</strong>. <a href="http://archetwist.com/pl/opera/anonimowo">Operator</a> to Opera + program umożliwiający połączenie z siecią <a href="http://www.torproject.org/index.html.pl">TOR</a>. Za każdym uruchomieniem Operatora łączymy się z siecią TOR i mamy możliwość skorzystania z jednej z jej końcówek.</p>
<div id="attachment_96" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://www.creativenights.pl/wp-content/uploads/2009/11/tor.jpg"><img class="size-medium wp-image-96 " title="Tor - lokalizacja jednego z wyjść" src="http://www.creativenights.pl/wp-content/uploads/2009/11/tor-300x196.jpg" alt="Tor - lokalizacja jednego z wyjść" width="300" height="196" /></a><p class="wp-caption-text">Tor - lokalizacja jednego z wyjść</p></div>
<p style="text-align: justify;">Operator ma jednak swoje poważne wady. Dla &#8220;estetów&#8221; wadą może być to, że hosty niektórych końcówek jednoznacznie wskazują na użycie technologii TOR przez użytkownika. Sama jakość połączeń oferowanych przez Operatora (obsługiwanego są tylko porty HTTP i HTTPS) pozostawia wiele do życzenia i nadaje się praktycznie  tylko do okazyjnych zastosowań. Niekiedy trzeba uruchomić Operatora ponownie, aby uzyskać lepsze połączenie z inną końcówką.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>2.</strong> Całkiem dobrym rozwiązaniem jest użycie konta shellowego (SSH) jako swoistego proxy do obsługi połączeń przeglądarki. W tym celu należy zakupić konto shellowe. znajdujące się na serwerze poza Polską, w końcu na tym nam zależy. W systemie Windows dobrym programem do połączeń SSH jest <a href="http://www.chiark.greenend.org.uk/~sgtatham/putty/download.html">PuTTY</a>. Łącząc się z kontem shellowym należy w programie PuTTY widoczne niżej ustawienia:</p>
<p style="text-align: justify;">
<div id="attachment_104" class="wp-caption aligncenter" style="width: 476px"><a href="http://www.creativenights.pl/wp-content/uploads/2009/11/puttytu.jpg"><img class="size-full wp-image-104" title="Ustawienia tunelu w PuTTY" src="http://www.creativenights.pl/wp-content/uploads/2009/11/puttytu.jpg" alt="Ustawienia tunelu w PuTTY" width="466" height="447" /></a><p class="wp-caption-text">Ustawienia tunelu w PuTTY</p></div>
<p style="text-align: justify;">Dodajemy port 8080 określony jako &#8220;dynamic&#8221; i nawiązujemy połączenie SSH. Kolejnym krokiem jest konfiguracja przeglądarki obsługującej połączenie SOCKS5. Tej funkcji nie posiada Opera, ale ma ją za to Firefox. Klikamy Narzędzia -&gt; Opcje -&gt; Zaawansowane -&gt; Ustawienia połączeń. Poniżej właściwe ustawienia.</p>
<div id="attachment_107" class="wp-caption aligncenter" style="width: 581px"><a href="http://www.creativenights.pl/wp-content/uploads/2009/11/ffssh.jpg"><img class="size-full wp-image-107" title="Ustawienia tunelu SSH w przeglądarce Firefox" src="http://www.creativenights.pl/wp-content/uploads/2009/11/ffssh.jpg" alt="Ustawienia tunelu SSH w przeglądarce Firefox" width="571" height="462" /></a><p class="wp-caption-text">Ustawienia tunelu SSH w przeglądarce Firefox</p></div>
<p style="text-align: justify;">Od tej chwili połączenia nawiązywane przez przeglądarkę kierowane są przez stworzony przez nas tunel.</p>
<p style="text-align: justify;">Wskazane wyżej możliwości gwarantują względną anonimowość i, o ile nasze końcówki: TOR lub serwer z naszym kontem SSH umiejscowione są poza Polską, możliwość dość prostego obejścia ograniczeń polskiej sieci. Potwierdza się znów, że założenia prawne mogą być rozsądne, natomiast praktyka stosowania prawa może być zupełnie inna.</p>
<p style="text-align: justify;">Na marginesie warto też wspomnieć o Chinach, gdzie władze dość skutecznie <a href="http://www.technologyreview.com/web/23736/page1/">ograniczyły możliwość korzystania z sieci TOR</a> przez obywateli. Taki efekt wymaga o wiele większych nakładów i jak się wydaje, znajduje się poza zasięgiem projektowanego art. 170a.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.creativenights.pl/2009/11/art-170a-i-mozliwosci-cenzury-internetu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>W sieci także Ty możesz być prawnikiem</title>
		<link>http://www.creativenights.pl/2009/11/w-sieci-takze-ty-mozesz-byc-prawnikiem/</link>
		<comments>http://www.creativenights.pl/2009/11/w-sieci-takze-ty-mozesz-byc-prawnikiem/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 12 Nov 2009 03:26:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kkw</dc:creator>
				<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[Prawo]]></category>
		<category><![CDATA[psychologia Internetu]]></category>
		<category><![CDATA[telekomunikacja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.creativenights.pl/?p=76</guid>
		<description><![CDATA[Można założyć, że niemal każdy użytkownik sieci jest kompetentny w jakiejś dziedzinie, nawet jeśli jest to znajomość tanich trunków. To fantastyczna, jakby się mogło wydawać, sprawa, ponieważ internauci mogą w prosty sposób dzielić się wiedzą. Oczywiste bariery sieci wpływają jednak na to, że jego użytkownicy niekoniecznie dbają o poziom merytoryczny swoich wypowiedzi, a bywa, że [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Można założyć, że niemal każdy użytkownik sieci jest kompetentny w jakiejś dziedzinie, nawet jeśli jest to znajomość tanich trunków. To fantastyczna, jakby się mogło wydawać, sprawa, ponieważ internauci mogą w prosty sposób dzielić się wiedzą. Oczywiste bariery sieci wpływają jednak na to, że jego użytkownicy niekoniecznie dbają o poziom merytoryczny swoich wypowiedzi, a bywa, że zabierają głos w sprawach, w których nie powinni. Zazwyczaj pozostają oni w nadziei, że ich niekompetencja nie zostanie dostrzeżona. Niestety słusznie.<span id="more-76"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Ja, jako absolwent prawa, mogę z dużą dozą pewności stwierdzić, że pojąłem podstawy prawa (elementarz) oraz specjalizuję się w gałęzi prawa, która mnie interesuje. O analizie matematycznej i szydełkowaniu wiem dokładnie tyle ile o scenie muzycznej w Burkina Faso. Nic. I zabieram w tych tematach głosu.</p>
<p style="text-align: justify;">Z racji zdobytego wykształcenia opinie internautów-laików dotyczące prawa traktuję z większą uwagą. Można te opinie podzielić na pewne grupy.</p>
<p style="text-align: justify;">Pierwsza grupa zwykła wplatać w swoje wypowiedzi formułkę &#8220;Mam prawo&#8230;&#8221;. Często są to kwestie zapożyczone z amerykańskich filmów, które nie mają przełożenia na polską rzeczywistość. Są też sytuacje gdy prawo jest praktycznie obowiązkiem do działania lub też gdy prawo jest dostępne, ale po spełnieniu pewnych warunków.</p>
<p style="text-align: justify;">Kolejna grupa wypowiada się o prawie w sposób następujący: Prawo jest takie/Prawo powinno być takie&#8230; Trafna mi się wydaje uwaga, że prawo nie jest takie jak my je postrzegamy lub takie jakiego się spodziewamy. Prawo jest dokładnie takie jak widzi (intepretuje) je sąd lub urząd. Im szybciej komentator zrozumie, że właściwą dla niego drogą jest poznanie faktycznej interpretacji prawa &#8211; tym lepiej dla jego interesów.</p>
<p style="text-align: justify;">Trzecia grupa wymaga szerszego opisu. Zazwyczaj prawo nie nadąża za rozwojem technologii, tak też było w przypadku sieci. Dopiero kilka lat po komercyjnym starcie Internetu wyroki sądowe zaczęły ingerować w jego stan. Nagle grupa osób zajmująca się tworzeniem serwisów internetowych czy administracją systemów informatycznych musiała zderzyć się z nieznaną im dotąd materią. Trzeba jednak wskazać, że znaczna część internautów słusznie może uważać, że prawo nie jest w stanie objąć wszystkich zdarzeń w internecie. Jeśli wyślemy komuś empetrójkę, film czy grę najprawdopodobniej nic się nie stanie. Jeśli obrazimy na forum sąsiada czy Prezydenta RP &#8211; podobnie. Zdarzają się jednak wyjątki, co w Internecie uchodzącym za swego rodzaju &#8220;Dziki Zachód&#8221; nadal jest szokiem.</p>
<p style="text-align: justify;">Oddziaływanie prawa na Internet stało się tematem głośnym i modnym. W szczególności należy tutaj wskazać odbieranie domen internetowych naruszających znaki towarowe lub inne prawa osób trzecich oraz zamykanie serwisów takich jak <strong>odsiebie.com</strong> hostujących w 95%, tak przypuszczam, treści naruszające prawa autorskie. Oburzenie jest ogromne. Jak można bowiem odbierać komuś własność &#8211; jako przedmiot własności błędnie bywają postrzegane domeny internetowe &#8211; czy zamykać serwis hostujący pliki &#8211; możliwość ściągania wszystkiego i zewsząd wydaje się być jedną ze złotych, &#8220;szlacheckich&#8221; wolności sieci.</p>
<p style="text-align: justify;">O prawie w Internecie zaczęto więc pisać. Zajęli się tym m.in. poczytni blogerzy cieszący się pewnym autorytetem, wcześniej zajmujący się na swych blogach tematem koncertu Metallici w Pradze, nieświeżych ryb na bazarze czy pozycjach seksualnych w łóżku. Z zapałem i lekkością pióra przystąpili do tematu prawa, bo przecież czytelnicy są i chcą czytać o ważnych wydarzeniach w Internecie. A przy okazji &#8211; może klikną w reklamę. Efektów takiego pisania czytelnik możę się domyślić, a ja o nich mógłbym poświęcić kolejną długą notkę.</p>
<p style="text-align: justify;">W niektórych dziedzinach nikt nie jest w stanie ukryć swej niewiedzy. Jeśli popełnimy tekst w temacie tworzenia stron internetowych zawierający błędy, to nawet uczeń gimnazjum będzie w stanie je nam wytknąć. Znajdziemy także mnóstwo stron internetowych, które w sposób rzetelny pomogą nam zdobyć potrzebną wiedzę w tej dziedzinie. Prawo nie posiada w sieci takiego wsparcia, ponieważ osoby kompetentne generalnie mają ciekawsze sprawy na głowie niż prostowanie twierdzeń ignorantów czy dbania w ten sposób o swoje ego. Poza specjalistycznymi stronami lub forami jakość wynurzeń na temat prawa jest w sieci dość słaba, skażona często ignorancją lub koniunkturalizmem.</p>
<p style="text-align: justify;">Kończąc zatem, w sieci każdy może być prawnikiem. I jeszcze na tym zarobić.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.creativenights.pl/2009/11/w-sieci-takze-ty-mozesz-byc-prawnikiem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Spojrzenie na pierwsze programy z pakietu Microsoft Office</title>
		<link>http://www.creativenights.pl/2009/07/spojrzenie-na-pierwsze-programy-z-pakietu-microsoft-office/</link>
		<comments>http://www.creativenights.pl/2009/07/spojrzenie-na-pierwsze-programy-z-pakietu-microsoft-office/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 22 Jul 2009 10:58:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kkw</dc:creator>
				<category><![CDATA[OS]]></category>
		<category><![CDATA[Windows]]></category>
		<category><![CDATA[edukacja]]></category>
		<category><![CDATA[historia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.creativenights.pl/?p=70</guid>
		<description><![CDATA[Krótkie video o pierwszej wersji Microsoft Office.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przypadkiem znalazłem kilka programów z początku lat 90-tych, które później weszły do pakietu Microsoft Office. Pierwszą wersją pakietu wydaną dla Windows był Microsoft Office 3.0 zwany także Microsoft Office 1992. Stworzyłem krótkie video pokazujące jak w tamtych czasach wyglądały te programy, ukazując ich interfejs i podstawowe funkcjonalności.</p>
<p style="text-align: center;"><object width="425" height="344" data="http://www.youtube.com/v/MsTydF09hbg&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x2b405b&amp;color2=0x6b8ab6" type="application/x-shockwave-flash"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/MsTydF09hbg&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x2b405b&amp;color2=0x6b8ab6" /><param name="allowfullscreen" value="true" /></object></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.creativenights.pl/2009/07/spojrzenie-na-pierwsze-programy-z-pakietu-microsoft-office/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nordea Spektrum &#8211; czeski film w skandynawskim banku</title>
		<link>http://www.creativenights.pl/2009/07/nordea-spektrum-czeski-film-w-skandynawskim-banku/</link>
		<comments>http://www.creativenights.pl/2009/07/nordea-spektrum-czeski-film-w-skandynawskim-banku/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 19 Jul 2009 02:57:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kkw</dc:creator>
				<category><![CDATA[Z życia konsumenta]]></category>
		<category><![CDATA[bank]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>
		<category><![CDATA[nordea]]></category>
		<category><![CDATA[skandynawia]]></category>
		<category><![CDATA[użyteczność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.creativenights.pl/?p=67</guid>
		<description><![CDATA[Nordea Spektrum - tanie konto dla amatorów usług bankowych nieco niższej jakości.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wpis ma raczej charakter informacyjny niż reklamowy. Z racji wiadomych, skandynawskich zainteresowań chętnie obserwowałem ofertę banku Nordea. Majowa zmiana opłat i prowizji w Nordea zbiegła się w czasie z moim rozstaniem z PeKaO S.A. Stwierdziłem, że dotychczasowy bank ściąga ode mnie opłaty: 4 zł miesięcznie za prowadzenia konta oraz 0,50 zł za każdy przelew, co przy pomnożeniu przez dwanaście miesięcy daje niemałą sumę. Ponadto, po zakończeniu studiów opłata za prowadzenie konta miała wzrosnąć&#8230;<span id="more-67"></span></p>
<p>Nordea skusiła mnie następującą ofertą:</p>
<ul>
<li>Bank ma oddziały; jest ich naprawdę dużo w stolicy, choć już tylko jeden w województwie lubelskim, tj. w Lublinie,</li>
<li>Oddziały są przyjazne klientowi: w każdym jest strefa 24h, gdzie znajduje się (tak zapewnia ulotka) wpłatomat, telefon łączący z call center i kiosk internetowy.</li>
<li>Przy miesięcznych wpływach powyżej 1500 PLN  (średnia z poprzednich trzech miesięcy) bank nie pobiera opłat za prowadzenie konta,</li>
<li>Przelewy dokonywane przez Internet są bezpłatne,</li>
<li>Wypłaty z dowolnego bankomatu w Polsce jak i w bankomatach grupy Nordea na świecie &#8211; bez prowizji,</li>
<li>Jedyna opłata to 1,5 zł / mies. za kartę debetową do konta.</li>
</ul>
<p>Szczerze ucieszony tą dobrą ofertą (potrzebowałem jedynie funkcjonalnego ROR) pobiegłem do oddziału Nordea, gdzie załatwiłem wszelkie formalności. A dalej nie było już tak malinowo.</p>
<ul>
<li>Pracownik banku wpisując moje dane do systemu zrobił koszmarną literówkę w moim nazwisku, o czym zorientowałem się w domu.  Szczęśliwie, bez wahania zadzwoniłem do call center wyjaśniając sprawę, bo dzień zwłoki skutkowałby otrzymaniem karty debetowej z błędnym nazwiskiem.</li>
<li>Pracownicy banku usiłują, za pewne z racji prowizji, wepchnąć klientowi konto oszczędnościowe Nordea Progres. Konto jest darmowe, jednak jego oprocentowanie nie zachęca do lokowania na nim oszczędności. Pomimo faktu, że odmówiłem podpisania umowy na powyższe konto, pojawiło się ono w systemie&#8230; także, kolejny telefon do call center i seria przemyśleń na temat stosunku Nordea do klienta.</li>
<li>Kartę debetową do rachunku otrzymałem nie na adres korespondencyjny, ale na adres zameldowania &#8211; ok. 350 km od miejsca mojego obecnego zamieszkania. Nieco problematyczny prezent.</li>
</ul>
<p>Bank na swoich stronach <a title="nordea bezpieczeństwo" href="http://www.nordea.pl/klienci-indywidualni/twoje-konto/konto-spektrum/nordea-spektrum-zysk-bez-oplat-i.html" target="_blank">chwali się</a> najwyższym poziomem zabezpieczeń wg miesięcznika &#8220;CHIP&#8221; (niestety, nie podaje z jakiego okresu jest ta ocena). Wg mnie to jakaś pomyłka. Nordea, owszem, oferuje do uwierzytelniania token, ale kosztuje on 240 zł (20 zł/mies. przez pierwszy rok korzystania) i jest poza zasięgiem przeciętnego klienta banku. Alternatywnie można skorzystać z bezpłatnej karty-zdrapki kodów jednorazowych. Do zalogowania się do systemu należy podać nr ID klienta (znajduje się na umowie) oraz wskazany przez system nr kodu ze zdrapki. Amatorowi naszych pieniędzy do wyczyszczenia konta potrzebna jest jedynie nasza umowa z bankiem i karta kodów. To dość niski poziom zabezpieczeń, gdyż np. w mBanku czy PeKaO S.A. (PeKaO24) do zalogowania należy podać wymyślone przez siebie hasło; kody jednorazowe służą do potwierdzenia transakcji. Poziom zabezpieczeń banku Nordea jest zatem o klasę niższy niż ww. banków.</p>
<p>Oferta Nordea jest na pewno atrakcyjna, ale czasem trzeba się liczyć z faktem, że niższe opłaty implikują też odrobinę niższy poziom jakości usług.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.creativenights.pl/2009/07/nordea-spektrum-czeski-film-w-skandynawskim-banku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Uważaj, co studiujesz&#8230;</title>
		<link>http://www.creativenights.pl/2009/06/uwazaj-co-studiujesz/</link>
		<comments>http://www.creativenights.pl/2009/06/uwazaj-co-studiujesz/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 19 Jun 2009 11:35:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kkw</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prawo]]></category>
		<category><![CDATA[edukacja]]></category>
		<category><![CDATA[studia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.creativenights.pl/?p=62</guid>
		<description><![CDATA[Najnowsze pomysły PO ws. darmowych (albo i płatnych) studiów to tylko drobna część tematu. Przeglądając w ramach swych &#8220;niewolniczych prac&#8221; system LexPolonica natrafiłem na dość ciekawy wyciąg z orzeczenia, wydanego przez Sąd Apelacyjny w Warszawie. Sygnatura VI ACa 1214/2006.
Kontrakt z uczelnią nie gwarantuje powodzenia w późniejszej karierze.
Absolwent nie może domagać się odszkodowania od szkoły za [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Najnowsze pomysły PO ws. darmowych (albo i płatnych) studiów to tylko drobna część tematu. Przeglądając w ramach swych &#8220;niewolniczych prac&#8221; system LexPolonica natrafiłem na dość ciekawy wyciąg z orzeczenia, wydanego przez Sąd Apelacyjny w Warszawie. Sygnatura VI ACa 1214/2006.</p>
<blockquote><p>Kontrakt z uczelnią nie gwarantuje powodzenia w późniejszej karierze.<br />
Absolwent nie może domagać się odszkodowania od szkoły za trudności ze<br />
znalezieniem pracy czy kontynuowaniem nauki.</p>
<p>Same trudności z przejściem na studia magisterskie czy ze znalezieniem<br />
pracy taką szkodą nie są, gdyż kontrakt ze szkołą nie jest tzw. umową<br />
rezultatu i tych dóbr nie zapewnia.</p></blockquote>
<p>Wyciąg ten opublikowano w Rzeczpospolitej, nr 2007/95.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.creativenights.pl/2009/06/uwazaj-co-studiujesz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nieuczciwa konkurencja a &#8220;inwestorzy domenowi&#8221;</title>
		<link>http://www.creativenights.pl/2009/05/nieuczciwa-konkurencja-a-inwestorzy-domenowi/</link>
		<comments>http://www.creativenights.pl/2009/05/nieuczciwa-konkurencja-a-inwestorzy-domenowi/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 14 May 2009 13:10:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kkw</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prawo]]></category>
		<category><![CDATA[domeny]]></category>
		<category><![CDATA[Internet]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.creativenights.pl/?p=52</guid>
		<description><![CDATA[Jak donosi w notce o dość wydumanym tytule &#8220;Handel domenami może być czynem zabronionym&#8221; serwis internetowy &#8220;Gazety Prawnej&#8221; &#8211; Sąd Polubowny ds. Domen Internetowych orzekł, że spółka STIgroup rejestrując domenę plusligakobiet.pl dopuściła się czynu nieuczciwej konkurencji wobec operatora telefonii komórkowej Plus GSM. Orzeczenie jest o tyle ciekawe, że Sąd Polubowny wypowiedział się dość jednoznacznie przeciw [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Jak donosi w notce o dość wydumanym tytule &#8220;Handel domenami może być czynem zabronionym&#8221; serwis internetowy &#8220;Gazety Prawnej&#8221; &#8211; Sąd Polubowny ds. Domen Internetowych orzekł, że spółka STIgroup rejestrując domenę plusligakobiet.pl dopuściła się czynu nieuczciwej konkurencji wobec operatora telefonii komórkowej Plus GSM. Orzeczenie jest o tyle ciekawe, że Sąd Polubowny wypowiedział się dość jednoznacznie przeciw procederowi rejestrowania domen w celu jej dalszej odsprzedaży &#8211; czyli z angielska <em>cybersquattingu</em>.<br />
<span id="more-52"></span><br />
Niestety, na chwilę obecną na stronach Polskiej Izby Informatyki i Turystyki (PIIT) przy której działa Sąd Polubowny brak na razie ww. orzeczenia, zatem polegać można jedynie na <a href="http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/317671,handel_domenami_moze_byc_czynem_zabronionym.html">notce</a> z GP. Wynika z niej, że zaraz po konferencji prasowej na której poinformowano, że Plus zostanie sponsorem kobiecej ligi siatkówki, która nazywać się będzie &#8220;PlusLiga Kobiet&#8221;, spółka STIgroup zarejestrowała domenę plusligakobiet.pl.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie ulega chyba wątpliwości, że wymyślając nazwę jakiegoś produktu należy sprawdzić czy dana domena jest wolna (razem z różnymi kombinacjami i polskimi znakami), a jeśli tak to ją zarejestrować <strong>przed</strong> rozpoczęciem promocji. Tutaj Plus popełnił kardynalny błąd. Z drugiej jednak strony, spółka STIgroup wykazała się tandetnym cwaniactwem i żerowaniem na marce, splendorze i pieniądzach kogoś innego.</p>
<p style="text-align: justify;">W sieci już można poczytać wzburzone komentarze: że słowo spekulacja ma taki wydźwięk jak za PRL, że &#8220;złota wolność&#8221; (niczym jak w XVIII-wiecznej Rzeczpospolitej), że walka z tymi &#8220;niedobrymi&#8221; korporacjami, itd. Orzeczenie też godzi w działalność spekaluntów czy też inwestorów domenowych.</p>
<p style="text-align: justify;">Z notki na GP wynika, że Sąd Polubowny powołał się na przepisy dotyczące nieuczciwej konkurencji &#8211; niestety nie wskazano konkretnego artykułu. Warto jednak wspomnieć, że art. 3 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji to bardzo szeroki worek do którego można wrzucić wiele mało eleganckich, powiedzmy, zachowań. A brzmi on na dziś tak:</p>
<blockquote style="text-align: justify;"><p><strong>1.</strong> Czynem nieuczciwej konkurencji jest działanie sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami, jeżeli zagraża lub narusza interes innego przedsiębiorcy lub klienta.<br />
<strong>2.</strong> Czynami nieuczciwej konkurencji są w szczególności: wprowadzające w błąd oznaczenie przedsiębiorstwa, fałszywe lub oszukańcze oznaczenie pochodzenia geograficznego towarów albo usług, wprowadzające w błąd oznaczenie towarów lub usług, naruszenie tajemnicy przedsiębiorstwa, nakłanianie do rozwiązania lub niewykonania umowy, naśladownictwo produktów, pomawianie lub nieuczciwe zachwalanie, utrudnianie dostępu do rynku, przekupstwo osoby pełniącej funkcję publiczną, a także nieuczciwa lub zakazana reklama, organizowanie systemu sprzedaży lawinowej oraz prowadzenie lub organizowanie działalności w systemie konsorcyjnym.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Nietrudno wskazać, które fragmenty tego przepisu są sprzeczne z działaniem spółki STIgroup. Orzeczenie jest moim zdaniem słuszne, przywraca normalność &#8211; w końcu pod adresem plusligakobiet.pl my, jako internauci, chcielibyśmy raczej zobaczyć właściwą treść. Na koniec może warto podkreślić, że rejestracja domeny <strong>nie oznacza</strong>, że nabywamy prawo własności do niej. <img src='http://www.creativenights.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' title="Nieuczciwa konkurencja a inwestorzy domenowi" /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.creativenights.pl/2009/05/nieuczciwa-konkurencja-a-inwestorzy-domenowi/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
