Oczy większości fascynatów nowych technologii były w ostatnich dniach zwrócone na Google, które po kilku miesiącach domysłów wypuściło nieco informacji o swoim własnym systemie operacyjnym. W sieci, np. serwisie GDGT.com, pojawiły się pierwsze używalne wersje systemu w postaci migawek maszyn wirtualnych (wersja 0.4.22.8).
Czytaj więcej…
Prawie tydzień temu, 6. listopada, “Gazeta Prawna” doniosła o pracach rządu Donalda Tuska nad przepisem zezwalającym kilku instytucjom na cenzurę Internetu. Przepis roboczo nazwano art. 170a i wywołał on, jak się można domyśleć, spore zamieszenia w sieci.
Czytaj więcej…
Można założyć, że niemal każdy użytkownik sieci jest kompetentny w jakiejś dziedzinie, nawet jeśli jest to znajomość tanich trunków. To fantastyczna, jakby się mogło wydawać, sprawa, ponieważ internauci mogą w prosty sposób dzielić się wiedzą. Oczywiste bariery sieci wpływają jednak na to, że jego użytkownicy niekoniecznie dbają o poziom merytoryczny swoich wypowiedzi, a bywa, że zabierają głos w sprawach, w których nie powinni. Zazwyczaj pozostają oni w nadziei, że ich niekompetencja nie zostanie dostrzeżona. Niestety słusznie. Czytaj więcej…
Najnowsze pomysły PO ws. darmowych (albo i płatnych) studiów to tylko drobna część tematu. Przeglądając w ramach swych “niewolniczych prac” system LexPolonica natrafiłem na dość ciekawy wyciąg z orzeczenia, wydanego przez Sąd Apelacyjny w Warszawie. Sygnatura VI ACa 1214/2006.
Kontrakt z uczelnią nie gwarantuje powodzenia w późniejszej karierze.
Absolwent nie może domagać się odszkodowania od szkoły za trudności ze
znalezieniem pracy czy kontynuowaniem nauki.
Same trudności z przejściem na studia magisterskie czy ze znalezieniem
pracy taką szkodą nie są, gdyż kontrakt ze szkołą nie jest tzw. umową
rezultatu i tych dóbr nie zapewnia.
Wyciąg ten opublikowano w Rzeczpospolitej, nr 2007/95.
Jak donosi w notce o dość wydumanym tytule “Handel domenami może być czynem zabronionym” serwis internetowy “Gazety Prawnej” – Sąd Polubowny ds. Domen Internetowych orzekł, że spółka STIgroup rejestrując domenę plusligakobiet.pl dopuściła się czynu nieuczciwej konkurencji wobec operatora telefonii komórkowej Plus GSM. Orzeczenie jest o tyle ciekawe, że Sąd Polubowny wypowiedział się dość jednoznacznie przeciw procederowi rejestrowania domen w celu jej dalszej odsprzedaży – czyli z angielska cybersquattingu.
Czytaj więcej…
Niezależność to cecha pożądana chyba przez wszystkich. W przypadku poczty mailowej nie jest to łatwe. Zakładając konto pocztowe na @jakis.serwer.com jesteśmy zazwyczaj uzależnieni od dostawcy usługi, a więc wysyłanych (zgodnie z regulaminem) reklam, funkcjonalności i nałożonych limitów. Istnieje też ryzyko, że hosting opiekujący się naszą skrzynką może zbankrutować, a my zostaniemy bez adresu, który przecież został użyty w wielu rejestracjach czy znajduję się w książkach adresowych naszych znajomych.
Można tego uniknąć tworząc pocztę mailową we własnej domenie. Niektóre domeny, tak jak np. .com, .net czy domeny regionalne .pl, nie są drogie w utrzymaniu. Dla przykładu roczny koszt utrzymania domeny .waw.pl to 30 zł brutto. Nie jest to tak dużo, a za tą cenę mamy nieco spokoju. Skrzynki w @nasza.domena.com możemy bowiem przenosić od usługodawcy A do usługodawcy B. A jako usługodawcę możemy wybrać nawet Google i jego Gmail…
Czytaj więcej…