Home > A to Polska właśnie..., Polityka > Wady Jednomandatowych Okręgów Wyborczych

Wady Jednomandatowych Okręgów Wyborczych

Od czasu do czasu w polskiej polityce powraca temat Jednomandatowych Okręgów Wyborczych (JOW). Ostatnie wybory parlamentarne w Wielkiej Brytanii (06.05.2010), podczas których tradycyjnie Torysi starli się z Labourzystami, a Liberalni Demokraci mogli okazać się czarnym koniem, były okazją do wyrobienia sobie zdania na temat JOWów.Oddając jednak głos zwolennikom wprowadzenia JOWów należy wspomnieć o ich domniemanych zaletach. Ich zdaniem JOWy:

  • doprowadzą do większej odpowiedzialności posła przez swoimi wyborcami z okręgu,
  • skutkować będą powstaniem rządu ze stabilnym poparciem,
  • wyeliminują partie skrajne.

Skądinąd również wiem, że po wprowadzeniu jednomandatowych okręgów wyborczych scena polityczna ulegnie najpewniej znacznej reorganizacji, mandat dostaną osoby mniej związane z partią (“bierni, mierni, ale wierni”), a bardziej osoby zasłużone w swoich okręgach.

Rzut oka na wyniki wyborów w Wielkiej Brytanii:

Wybory w Wielkiej Brytanii 2010 (za bbc.co.uk)

kliknij by powiększyć (za bbc.co.uk)

Podział mandatów jest dla polskiego czytelnika dość zaskakujący, ale takie jest działanie JOWów. Da się zauważyć przewagę dwóch partii (Torysów – niebiescy, Labourzystów – czerwoni), choć zdaniem The Economist liczba głosów oddawanych na dwie największe partie spadła z 81% w 1974 roku do 65% w 2010 roku. Języczkiem uwagi są jednak Liberalni Demokraci (pomarańczowi). Kierowani przez Nicka Clegga Liberalni Demokraci zdobyli 23% głosów (o jeden pkt więcej niż w poprzednich wyborach) i uzyskali 57 mandatów. Dla porównania Labourzyści zdobyli zaledwie 6% głosów więcej, co przełożyło się  na 258 mandatów. Choć jak mówią zwolennicy JOW – system ten nie jest sprawiedliwy, ale racjonalny – to trudno nie odnieść niewygodnego wrażenia, że ogromna część woli elektoratu została pominięta.

System Jednomandatowych Okręgów Wyborczych zawiódł swoich zwolenników. Żadna z partii nie uzyskała większości, a prawdopodobny scenariusz to egzotyczna koalicja Torysów i Liberalnych Demokratów. Jej ceną dla Torysów, jak donosi w w/w artykule The Economist, będzie m.in. referendum ws. ordynacji wyborczej. Zmianami, co oczywiste, są zainteresowani Liberalni Demokraci.

Czy Jednomandatowe Okręgi Wyborcze mogłyby się sprawdzić w Polsce? Trzeba zauważyć, że podstawowe zalety JOWów upadają w świetle naszych realiów. Przede wszystkim partie skrajne takie jak Samoobrona czy Liga Polskich Rodzin zostały wyeliminowane z Sejmu. W izbie niższej są obecnie tylko cztery partie, a jest wysoce prawdopodobne, że po kolejnych wyborach parlamentarnych zostaną tylko trzy, z których dwie będą miały pozycję dominującą. Klimat po wyborach w Wielkiej Brytanii jest raczej niekorzystny dla zwolenników JOW.

Author: kkw Categories: A to Polska właśnie..., Polityka Tags: , ,
  1. Brak komentarzy
  1. Brak jeszcze trackbacków